Moment wniknięcia plemnika do jaja.
O urodzie plemników i nie tylko
Jest... „dobrze zbudowany, elegancka witka i wyraźna wstawka, coś w rodzaju krótkiego tułowia. Główka nie może być zniekształcona...”
Moment wniknięcia plemnika do jaja.
Jest... „dobrze zbudowany, elegancka witka i wyraźna wstawka, coś w rodzaju krótkiego tułowia. Główka nie może być zniekształcona...”
wikipedia
Kur diabeł, ryba arktyczna Myoxocephalus scorpius
Życie można spotkać na Ziemi właściwie wszędzie. Bakterie – w kwaśnej wodzie
wrzących gejzerów, tatusiów-pingwinów stojących przez parę zimowych miesięcy bez
pożywienia, z jajem na nogach, podczas gdy mamusie wybrały się na posiłek
w oceanie. Białe niedźwiedzie pluszczące się wokół kry. W tej samej wodzie, często
o temperaturze poniżej
żyją też zimnokrwiste ryby. Dlaczego
nie zamarzają wewnątrz?
Parę dni temu słuchacz radiowy zakwestionował sens utrzymywania nauki i naukowców, bez których przecież można by się obejść. Przez wiele lat, organizując Warszawski Festiwal Nauki, byłam pytana konsekwentnie przez „wnikliwych” dziennikarzy, PO CO popularyzuje się naukę. Pytanie można by rozszerzyć o to, JAK popularyzuje się naukę.
Pytanie o początek (i koniec, oczywiście) każdego zjawiska, które poznajemy, jest szczególnie frapujące. Mogą to być sprawy błahe (kiedy i dlaczego zainteresowałeś się muzyka reggae? kiedy i dlaczego przestałeś się spotykać z tą dziewczyną?), ale mogą dotyczyć spraw zasadniczych, o czym mówi Ewangelia wg Jana.
Stale powracające pytanie do genetyka to pytanie o istnienie genu „na coś”, czyli genu warunkującego jakąś cechę, oraz o to, dlaczego genetycznie podobni (my między sobą, my z małpami człekokształtnymi), jednak jesteśmy tak różni. Nasza nauka powoli stara się na takie pytania odpowiadać.
Bardzo znana anegdota głosi, że Fleming (bałaganiarz) nie umył płytek z zakończonym mikrobiologicznym doświadczeniem i po kilku dniach zauważył, że tam, gdzie na płytce w okolicy badanych przez niego stafilokoków pojawiło się zanieczyszczenie grzybem, tam stafilokoki zaczęły wymierać...
Profesor Marek Żabka
Najsłynniejszym polskim arachnologiem, znanym na całym świecie, jest Profesor Marek Żabka z Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. W 2010 r. powierzono Mu organizację XVIII Światowego Kongresu Arachnologów.
Piszę w trakcie ostatniego kapryśnego lata: burze, ściany wody, mgły i zamglenia, a z rzadka pełne słońce, tzw. lampa. Mój Czytelnik zapomniał już pewno tych wakacji. A czy kiedyś zastanowiliście się nad wakacjami człowieka starego? Czy starzy ludzie potrzebują wakacji?
Krzysztof Szymborski napisał książkę „Polityczne zwierzę”. Łatwo się domyśleć, że chodzi o nas i że ta cecha „polityczności” nie dotyczy tylko intensywnych dyskutantów w parlamentach i mediach. Każdy z nas jest polityczny, bo włącza się w różne działania zmierzające do ustalenia swojego statusu społecznego, w walkę o władzę i dominację, czasami ta walka dotyczy po prostu stosunków w rodzinie.
Rocky Mountain Laboratories, NIAID, NIH
Escherichia coli
W dniu, w którym piszę, rolnicy hiszpańscy rozdają za darmo warzywa, Rosja zamknęła granicę dla truskawek. Kolejno podejrzane: ogórki, pomidory i sałatę ułaskawiono. W niektórych stacjach radiowych i telewizyjnych pojawia się sporadycznie określenie „groźny wirus”. Czas zatem przypomnieć, czym jest wirus i czy jest nim bardzo dla nauki zasłużony gatunek Escherichia coli.
Nick Stepowyj / wikipedia
Jane Goodall
Jane Goodall przyjechała do Warszawy z okazji 8. Planete Doc Film Festival, na którym pokazywano o niej film. Przesłaniem filmu była myśl, że jeżeli ma się marzenie (jej marzeniem był wyjazd do Afryki i obserwacja dzikich zwierząt) i bardzo się tego chce, to marzenie może się spełnić.
Byłam niedawno z wykładem „Geny i my” we Wrocławskim Uniwersytecie Dzieci. Dzieci nie wahają się zadawać najróżniejszych, fantastycznych pytań, bo jeszcze nie nauczyły się od niemądrych dorosłych, że takie pytania źle świadczą o pytającym, dowodzą braku wiedzy. Jeszcze gorzej: pytany nieznający odpowiedzi powinien się wstydzić. Ja się do tego przyznaję, ale może tracę wtedy autorytet?
Wśród wielu naukowych „obietnic” są takie, które budzą moje zainteresowanie: możliwość odtworzenia wymarłych już stworzeń. Zobaczenie na własne oczy żywego mamuta, tura czy też Neandertalczyka. Nie ma ich na Ziemi, ale zostawili jeszcze odtwarzalny DNA, a więc czemu by ich nie sklonować.
Tem może niezbyt elegancki, tytuł nasunął mi artykuł w naukowym tygodniku Nature o rozszyfrowaniu genomu orangutana. Wraz z szympansem i gorylem tworzą grupę małp człekokształtnych, a ich genomy porównuje się z genomem człowieka.
Co łączy mszywioły, lek na białaczkę, fluoryzujące białko, Nagrodę Nobla z chemii w 2008 roku, obróbkę spożywczą kawioru i mleka? Wszystkie te zjawiska i produkty wynikają z działań człowieka poznającego morza i oceany.
Sala jest pięknie drewniana, wznosi się amfiteatralnie wokół centralnego kręgu. Na sali może siedzieć 1300 osób. Wszystkie miejsca są zajęte.
Poszukiwanie korzeni rodowych stało się popularne. Sprzyja temu łatwość dostępu do różnorodnych źródeł archiwalnych, szybka korespondencja międzykontynentalna.
Venter to ten uczony amerykański, który już trzy razy na konferencjach prasowych oznajmił, że syntetyzował życie.
Chyba jest już powszechną wiedzą, że ludzki genom został dość dokładnie poznany jako zbiór cząsteczek DNA obecnych w każdej człowieczej komórce, odziedziczonych po przeszłych pokoleniach w ogóle, a po mamie i tacie w szczególności (oni też go dziedziczyli).
Wyobraźmy sobie, że średnia roczna temperatura atmosfery spada o kilka stopni. Rośnie zatem pokrywa śnieżna obu biegunów i rośnie ilość światła odbijanego w przestrzeń kosmiczną, w wyniku czego dalej spada temperatura. W dotychczasowych obszarach lasów tropikalnych obniża się ilość i regularność opadów, wymierają rośliny wymagające całorocznych opadów i fauna od nich zależna.