Przeskocz do treści

Delta mi!

Loading

Patrz w niebo

Gwiazdy mało masywne

Tomasz Kwast

o artykule ...

  • Publikacja w Delcie: luty 2011
  • Publikacja elektroniczna: 01-02-2011

Jeszcze pod koniec poprzedniego wieku odkryto setki gwiazd chłodniejszych niż gwiazdy typu widmowego M, czyli o temperaturze poniżej 2200 K. Zaszła więc naturalna potrzeba rozszerzenia klasyfikacji widmowej, a dokładniej – wydłużenia sekwencji symboli OBAFGKM w kierunku niższych temperatur.

Dodano więc symbol L dla gwiazd o temperaturze między 2200 a 1300 K oraz symbol T dla jeszcze chłodniejszych.

Wystąpił jednak problem, czym właściwie jest obiekt o tak niskiej temperaturze. Typem M może bowiem być brązowy karzeł, który jeszcze nie zdążył wystygnąć (czyli dostatecznie młody), zaś typem L może być młoda gwiazda, która jeszcze nie zdążyła rozgrzać się na tyle, by osiągnąć typ M. A może to nawet nie jest gwiazda? Wszystko zależy od masy obiektu, gdyż – jak wiadomo – gwiazda zasługuje na tę nazwę, czyli świeci kosztem reakcji termojądrowych, jeżeli jej masa jest nie mniejsza niż 0,08 masy Słońca, czyli około 80 Jowiszów. Niestety, masy brązowych karłów można wyznaczać tylko sposobami okrężnymi, np. przez porównanie ich cech fizycznych z modelami stygnących obiektów.

obrazek

ESO / ESO Licence

Orbita brązowego karła wokół ultra chłodnej gwiazdy J0746425+2000321. Każda z siedmiu pozycji na orbicie (czerwone kropki) odpowiada innej obserwacji astronomicznej.

ESO / ESO Licence

Orbita brązowego karła wokół ultra chłodnej gwiazdy J0746425+2000321. Każda z siedmiu pozycji na orbicie (czerwone kropki) odpowiada innej obserwacji astronomicznej.

Ale na początku XXI wieku udało się wyznaczyć masy pewnych gwiazd niemal bezpośrednio, czyli na podstawie praw mechaniki nieba. Grupa kilkunastu astronomów niemieckich śledziła względny ruch gwiazd w układzie podwójnym o numerze katalogowym J0746425+2000321 w katalogu obiektów podczerwonych 2MASS (od 2 Micron All Sky Survey). Siedem obserwacji układu wykonanych w okresie niemal czterech lat za pomocą czterech wielkich teleskopów (jednym z nich był nawet Teleskop Kosmiczny Hubble’a), doskonale ukazało orbitę jednej gwiazdy (słabszej) względem drugiej. To, oczywiście, pozwoliło na określenie elementów orbity oraz mas obu gwiazd: 85 i 65 Jowiszów. Tak więc gwiazdy te okazały się (przy uwzględnieniu błędów obserwacji) obiektami niemal na granicy „bycia gwiazdą”. Jest to bardzo cenny wynik, ponieważ niesie informację dotyczącą gwiazd najmniej masywnych, a ponadto uzyskaną metodą niewymagającą żadnych dodatkowych założeń, poza prawem grawitacji.