Przeskocz do treści

Delta mi!

Jak Galileusz Arystotelesa ośmieszył

Marek Kordos

o artykule ...

  • Publikacja w Delcie: czerwiec 2018
  • Publikacja elektroniczna: 22 maja 2018

Gdy Galileusz trafił na studia (zresztą medyczne), obowiązkowym przedmiotem na pierwszych latach była znajomość (dosłowna!) dzieł Arystotelesa, który wszystko, również problemy kinematyki, objaśniał filozoficznie. Gniewało to Galileusza i postanowił się zemścić. Co ciekawe - udało mu się to zrealizować: wskazał tezę Arystotelesa w oczywisty sposób błędną.

obrazek

Arystoteles uważał, że w swobodnym spadku prędkość jest proporcjonalna do drogi, v(t) = λ⋅s(t). Oto sprowadzenie tego do absurdu. Dobierzmy jednostki tak, by było |λ = 1, czyli v(t) = s(t) i podzielmy odcinek o długości 1 tak, jak na rysunku na marginesie. Wówczas pomiędzy punktem |s = 1/2 a punktem s = 1 prędkość spadającego ciała będzie cały czas mniejsza od 1, a więc na przebycie tego odcinka ciało potrzebować będzie więcej czasu niż |1/2. Z kolei w odcinku od s = 1/4 do |s = 1/2 prędkość będzie mniejsza od 1/2, a więc i na przebycie tego odcinka potrzeba będzie więcej czasu niż |1/2. Nie trzeba chyba doprecyzowywać kolejnych kroków tego rozumowania, z którego łącznie wynika, że ciało na przebycie drogi o długości 1 potrzebować by musiało nieskończenie wiele razy co najmniej po |1/2 jednostek czasu.

Po tak błyskotliwym obaleniu wzoru podanego przez Arystotelesa Galileusz podał własny wzór, a mianowicie | v(t) = λ ⋅t, czyli prędkość ma być proporcjonalna do czasu spadania. I wtedy zauważył, że bez sensu jest czekanie, czy nie znajdzie się jakiś kolejny młody gniewny, który ten wzór obali - trzeba dowieść, że tak jest naprawdę.

To proste spostrzeżenie uchodzi za początek fizyki. Dzieło Arystotelesa, noszące nazwę Fizyka, było filozoficznym traktatem o zjawiskach (greckie physis - oblicze, wygląd; physika - zjawiska). Dowód Galileusza, uzasadniający jego pogląd na swobodny spadek, był doświadczalny i tak fizyka przestała być fragmentem spekulatywnej filozofii, a stała się empiryczną science.

Ale ten dowód to już inna historia.