Przeskocz do treści

Delta mi!

Loading

Niebo jak własna kieszeń

Niebo w styczniu (2017)

Karolina Bąkowska

o artykule ...

  • Publikacja w Delcie: styczeń 2017
  • Publikacja elektroniczna: 30 grudnia 2016
  • Autor: Karolina Bąkowska
    Afiliacja: doktorantka, Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika, Warszawa

Długie zimowe noce warto wykorzystać na obserwacje gromad otwartych. Na początku stycznia polecamy obserwacje M41...

Nie będzie to łatwe zadanie, gdyż gromada będzie znajdować się raptem |17○ nad horyzontem południowego nieba. Dodatkowo jasność M41 szacowana na |4,5m wymaga terenów niezanieczyszczonych światłem miast lub użycia lornetki do obserwacji. Kto jednak chciałby znaleźć gromadę, której ponoć przyglądał się Arystoteles, powinien jej szukać w pierwszej połowie nocy, na tle gwiazdozbioru Psa, 4 |○ na południe od Syriusza.

Kolejna gromadą otwartą wartą uwagi jest M47, znajdująca się w gwiazdozbiorze Rufy, czyli między konstelacjami Jednorożca i Wielkiego Psa. Gromada ta, odkryta w 1771 roku, przez prawie 200 lat uważana była za "zaginioną" ze względu na błąd w zapisie jej położenia w katalogu. M47 możemy wypatrywać na południowym-wschodzie za pomocą lornetki (jasność tej gromady to |5,2m ). Gromada ta znajdzie się 18 | ○ nad horyzontem.

Trzecią polecaną na styczniowe obserwacje gromadą otwartą jest M44, popularnie nazywana żłóbkiem lub ulem. Gromada widoczna przez całą noc, o jasności 3,10m, pojawi się na południowym niebie w gwiazdozbiorze Raka, a dokładniej między gwiazdami |γ Cancri (Asellus Borealis) oraz |δ Cancri (Asellus Australis), o jasnościach 4,7m i 3,9m. Patrząc na tamten rejon nocnego nieba, warto przesunąć się w kierunku gwiazdozbioru Bliźniąt. Osoby wyposażone w lornetki lub małe lunetki mogą obserwować Westę, o jasności około  m 6,7 . Dodatkowo, tuż obok niej (rektascensja: |8,3 h, deklinacja: |+21○ ) dostrzec będzie można deszcz meteorów δ Cancridy, których maksimum wypada 17 I. Jest to jednak rój dość słaby z aktywnością rzędu 4 meteorów na godzinę poruszających się 28 km/s. Miłośnikom obfitych deszczów spadających gwiazd w tym miesiącu polecamy Kwadrantydy. Rój ten widoczny między 1 a 6 stycznia, swoje maksimum będzie miał 3 I, a jego maksymalna aktywność szacowana jest na około 80 śladów na godzinę. Kwadrantydy znajdą się na pograniczu gwiazdozbiorów Wolarza, Herkulesa i Smoka, a dokładniej na współrzędnych rektascensja: |15,5 h, deklinacja: +50 ○, patrząc w kierunku północno-wschodniego nieba.

Dla tych, którzy chcieliby prowadzić obserwacje w noc sylwestrową i zacząć rok 2017 od spoglądania na nocne niebo, polecamy kometę 45P/Honda-Mrkos-Pajdusakova, na tle gwiazdozbioru Koziorożca na południowo-zachodnim niebie, tuż po zapadnięciu zmroku. Jasność komety szacowana jest na ok 6,5m, lepiej jednak dokładną wartość sprawdzić parę dni przed planowanymi obserwacjami, na przykład na stronie www.in-the-sky.org. Przyszłe jasności komet często obarczone są dużymi błędami, gdyż trudno przewidzieć ich zachowanie w pobliżu Słońca. Na przełomie starego i nowego roku, 45P/Honda-Mrkos-Pajdusakova znajdzie się w najbiższym swoim położeniu względem Słońca, w odległości zaledwie |0,53 jednostki astronomicznej. Jak wskazuje literka P w jej oznaczeniu, kometa ta ma orbitę okresową. Okres obiegu wokół naszej Dziennej Gwiazdy wynosi 5,25 roku.

W styczniu warto pamiętać o obserwacjach planet wewnętrznych Układu Słonecznego, gdyż zarówno Merkury, jak i Wenus znajdą się na swoich maksymalnych elongacjach, czyli położeniach sprzyjających najlepszym obserwacjom. 12 I Wenus znajdzie się na wysokości 47,1○ nad horyzontem zachodniego nieba i widoczna dla obserwatorów będzie zaraz po zachodzie Słońca. Natomiast 19 I Merkury będzie znajdował się na wysokości 24,1○ nad horyzontem wschodniego nieba tuż przed świtem. Planując obserwacje, warto pamiętać, iż pełnia Księżyca wypada 12 I, natomiast nów 28 I.